29/12/15   |   Prawo cywilne

Miarkowanie rażąco wygórowanej kary umownej

Podstawę do naliczenia kary umownej znajdziemy w kodeksie cywilnym, konkretnie w art. 484 § 1, który stanowi, że w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości, bez względu na wysokość poniesionej szkody. Oczywiście kara umowna należy się, jeżeli strony w łączącej je umowie przewidziały jej zastosowanie, oraz zaszły przesłanki jej naliczenia. Z kolei zgodnie z art. 484 § 2 kodeksu cywilnego, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Ten przepis dotyczy właśnie instytucji zwanej „miarkowaniem kary umownej”.
Zasadnicze funkcje kary umownej to funkcja stymulacyjna, represyjna i kompensacyjna. Funkcja stymulacyjna kary to działanie zmierzające do nakłonienia dłużnika do takiego wykonywania umowy, aby w pełni zrealizował przyjęte na siebie zobowiązania. Jeżeli ta funkcja nie przyniesie rezultatu, czyli strona umowy nie wykona swojego zobowiązania, aktualizuje się funkcja represyjna i kompensacyjna kary. Kara ma więc skompensować szkody wierzyciela, często trudne do wyliczenia. Zgodnie z orzecznictwem, karę umowną należy tak rozumieć, że strony już przy zawarciu umowy określają z góry wysokość należnego wierzycielowi odszkodowania na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania i odszkodowanie to (kara umowna) kompensuje wszystkie negatywne dla wierzyciela konsekwencje wynikające ze stanu naruszenia zobowiązania, także takie, które według ogólnych reguł nie podlegałyby kompensacji. Operuje się przy tym pojęciem szkody ogólnej, a nie zindywidualizowanej szkody majątkowej. Kara umowna ma też wierzycielowi ułatwić kompensację przy szkodach, które bardzo trudno, albo wręcz nie sposób udowodnić (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, z dnia 22.02.2012, I A Ca 63/12). Dla wierzyciela w konkretnej sprawie, który nie dostał tego, czego się spodziewał zawierając umowę, ale także dla pewności obrotu prawnego w ogóle, ważna jest także funkcja represyjna kary, która ma być swego rodzaju sankcją za nienależyte wykonywanie dobrowolnie przyjętych na siebie przez kontrahenta obowiązków.

Wracając do miarkowania kary – przesłankami obniżenia kary jest jej rażące wygórowanie, w szczególności w stosunku do szkody poniesionej przez stronę umowy, która żąda zapłaty kary umownej oraz sytuacja, gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane. Ta druga sytuacja jest jasna, choć oczywiście określenie, że zobowiązanie zostało wykonane w znacznej mierze będzie pewnie inaczej rozpatrywane przez obie strony umowy. Natomiast ciekawym problemem jest ocena rażącego wygórowania kary umownej.
Jak wynika z orzecznictwa, ocena rażącego wygórowania kary umownej (art. 484 § 2 KC) powinna być dokonywana nie tylko na podstawie kryterium szkody poniesionej przez wierzyciela w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (wyrok SN Izba Cywilna z 16.01.2009, III CSK 198/08, opubl: Legalis). Kwestia poniesienia szkody jest tylko jednym z elementów oceny, czy kara umowna powinna być zmniejszona. Skoro strony ustaliły w umowie karę, np. w wysokości 10 % wartości wynagrodzenia przewidzianego za wykonanie prac, uznały, że kara w tej wysokości będzie adekwatna do strat i szkód, które może ponieść strona, która nie doczeka się prawidłowej realizacji umowy. Okoliczność ta, zgodnie ze stanowiskiem SN jest istotna dla sprawy, gdyż miarkowanie kary umownej powinno uwzględniać jako istotne kryterium wolę stron określających w warunkach swobody kontraktowania jej wysokość. (wyrok SN – Izba Cywilna z 08.08.2008, V CSK 85/08 opubl: Legalis). Dlatego nawet w przypadku, gdy wierzyciel odniósł tylko niewielką szkodę, której wysokość ustalona kara umowna znacznie przekracza, kara może zostać zasądzona w umówionej wysokości.
Użycie w przepisie zwrotu niedookreślonego „rażące wygórowanie” pozostawia sądowi możliwość dostosowania przyjętych kryteriów oceny do zaistniałych w danej sprawie ustaleń umownych dotyczących kary umownej, jak również do okoliczności faktycznych i skutków niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27.04.2015, I ACa 1608/14). Katalog tych okoliczności jest otwarty, a tytułem przykładu można jeszcze wskazać: stosunek pomiędzy wysokością kary, a wartością całego zobowiązania głównego; zakres i czas trwania naruszenia przez dłużnika powinności kontraktowych; wagę naruszonych postanowień kontraktowych (obowiązki główne czy obowiązki uboczne); zagrożenie dalszymi naruszeniami powinności kontraktowych (zwłaszcza w razie powiązania kary umownej z obowiązkiem zaniechania określonych działań przez dłużnika) lub sytuacja, kiedy określona w umowie kara jest w oczywisty sposób nieproporcjonalna do wartości świadczenia niepieniężnego obciążonej nią strony umowy lub do stopnia naruszenia jej obowiązków (strona umowy, która zobowiązanie wykona, ponosząc określone koszty, a opóźni się np. jedynie ze spełnieniem świadczenia, zostanie obciążona karą umowną w wysokości powodującej ekonomiczną nieopłacalność transakcji).

Należy jednak podkreślić, że zgodnie uznaje się, że sformułowanie w art. 484 § 2 kodeksu cywilnego przesłanki „rażącego wygórowania” świadczy o wyjątkowej dopuszczalności miarkowania. Kara umowna musi być wygórowana rażąco, czyli w taki sposób, że system prawny nie może tolerować jej dysproporcji względem słusznych interesów wierzyciela (Popiołek w: Kodeks cywilny. Komentarz do art. 450-1088. Tom II, red. prof. dr hab. Krzysztof Pietrzykowski, Wydawnictwo: C.H.Beck, Wydanie: 6). Niewątpliwie bowiem, aby można było mówić o istnieniu przesłanki w postaci rażącego wygórowania kary umownej, należałoby udowodnić, że jej wysokość jest taka, że system prawny nie może tolerować jej dysproporcji względem słusznych interesów wierzyciela, gdy dysproporcja ta jest dostrzegalna dla każdego obserwatora, gdy jest ona ewidentna lub też w sytuacji gdy doszło już do wykonania zobowiązania w znacznej części (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, z dnia 02.02.2012 r. I ACa 1392/11). Z taką sytuacją z całą pewnością nie mamy do czynienia w znacznej większości spraw, gdzie wysokość kary umownej odzwierciedla faktycznie poniesione przez wierzyciela szkody, ale także szkody trudne do oszacowania, często niewymierne. W takich wypadkach, nawet gdy wierzyciel nie umie wykazać kwotowo szkody, kara nie powinna zostać zmniejszona.
Miarkowanie kary umownej należy do sfery uznania sędziowskiego i tylko sąd może zdecydować o jej obniżeniu. Dlatego bardzo istotne jest podniesienie w pismach procesowych takiego żądanie i jego właściwe uzasadnienie.

Radca prawny Elżbieta Dragun