Tuesday September 13th, 2011   |   Prawo cywilne

Nowa Dyrektywa europejska rozszerzająca prawa konsumenta w zakupach dokonywanych drogą elektroniczną – ochrona konsumenta czy utrudnianie życia przedsiębiorcom?

W czerwcu 2011 roku. Parlament Europejski przyjął projekt nowej Dyrektywy (Dyrektywa w sprawie praw konsumentów, zmieniająca Dyrektywę nr 97/7/WE z dnia 20 maja 1997 roku w sprawie ochrony konsumentów w przypadku umów zawieranych na odległość) rozszerzającej prawa konsumentów w zakupach przez Internet, czyniąc kolejny krok naprzód w harmonizacji przepisów prawa unijnego w zakresie e-handlu. Po zatwierdzeniu tekstu Dyrektywy przez Radę, kraje członkowskie powinny do 2013 roku dokonać odpowiednich regulacji dostosowujących przepisy krajowe do zapisów Dyrektywy. Tym samym wprowadzona zostanie tak zwana pełna harmonizacja prawa dotyczącego sprzedaży na odległość, a kraje członkowskie nie będą mogły uchwalać żadnych odmiennych przepisów w tym zakresie ani wprowadzać dodatkowych obowiązków. Pełna harmonizacja umożliwi ujednolicenie sytuacji prawnej kupujących we wszystkich państwach europejskich i umożliwi dokonywanie zakupów przez obywateli państw członkowskich w sklepie internetowym w każdym innym państwie członkowskim.

Wskazuje się, że celem Dyrektywy jest upowszechnienie zakupów przez Internet w ramach Unii Europejskiej (tj. zakupów transgranicznych) i zwiększenia zaufania konsumentów do bezpieczeństwa robienia zakupów w ten sposób, a ponadto potrzeba szczegółowej regulacji przedmiotowego zagadnienia. Nowa Dyrektywa reguluje kwestie związane z handlem internetowym, w tym także zagadnienia z zakresu pobierania plików z sieci. Dyrektywa dotyczy obrotu pomiędzy profesjonalnym sprzedawcą a konsumentem, nie będzie miała zastosowania do sprzedaży pomiędzy osobami prywatnymi.

Nowy akt prawny Unii Europejskiej wprowadzi wiele rozwiązań korzystniejszych dla konsumentów, od obecnie obowiązujących. Projekt zakłada między innymi:

    • wydłużenie oraz ujednolicenie terminu na odstąpienie od umowy (do 14 dni, w Polsce obecnie jest to 10 dni),

    • zobowiązanie do dołączenia do każdej zawieranej umowy formularza umożliwiającego odstąpienie od niej,

    • umieszczanie na gwarancji opisu praw przysługujących konsumentowi.

Proponowane zmiany zobligują sprzedających także do umieszczania na stronach internetowych wykazu państw, na terenie których prowadzona jest wysyłka oraz szczegółowych informacji na temat możliwości zwrotu towaru. Zaniechanie po stronie przedsiębiorcy obowiązków w tym zakresie spowoduje wydłużenie terminu do odstąpienia od umowy aż do 12 miesięcy.

W razie odstąpienia od umowy przez kupującego, sprzedający ma co do zasady obowiązek zwrócić cenę sprzedaży w ciągu 14 dni od odstąpienia. Dyrektywa daje mu jednak prawo do wstrzymania się ze zwrotem do czasu otrzymania towaru z powrotem albo dostarczenia przez konsumenta dowodu ich wysłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi najwcześniej. Kupujący jest zaś zobowiązany do odesłania towarów albo przekazania ich przedsiębiorcy albo osobie upoważnionej przez niego do ich odbioru, bez zbędnej zwłoki, a w każdym razie nie później niż 14 dni od dnia, w którym poinformował przedsiębiorcę o decyzji odstąpienia.

Jeżeli sprzedający wprowadza możliwość korzystania przez kupujących z linii telefonicznej w celu kontaktowania się telefonicznie w sprawie umowy, kupujący nie będzie mógł zostać zobowiązany do płacenia za połączenie z tym numerem taryfy wyższej, niż taryfa podstawowa.

Dyrektywa przewiduje, że w przypadku odstąpienia od umowy, poza zwrotem zapłaconej ceny, sprzedający zobowiązany jest zwrócić kupującemu koszty odesłania towaru. Przedsiębiorca może jednak przerzucić te koszty na kupującego, informując go o tym w sposób wyraźny przed zawarciem umowy. Jeżeli jednak chce być konkurencyjny na tle innych sprzedawców dokonujących sprzedaży drogą internetową, będzie prawdopodobnie zmuszony wziąć te koszty na siebie. Sprzedający nie musi jednak zwracać kosztów wyższych niż koszt najtańszej, standardowej dostawy.

Ściąganie plików z sieci, to kolejne zagadnienie, które ma regulować przedmiotowa Dyrektywa. Odstąpienie od umowy możliwe będzie w dwóch przypadkach: przed rozpoczęciem pobierania pliku bądź po jego pobraniu, gdy okaże się, że pobrany plik, za który konsument zapłacił, nie jest plikiem, który chciał rzeczywiście pobrać.

O ile zatem, z punktu widzenia konsumenta, projekt Dyrektywy zawiera wiele korzystnych regulacji, to z punktu widzenia przedsiębiorcy tak nie jest. Część polskich sprzedawców „internetowych” nowy projekt uważa wręcz za krzywdzący. Według nich, nowe zapisy przedkładają interes niezdecydowanych konsumentów nad uczciwych przedsiębiorców. Przepisy wprowadzające wydłużony termin odstąpienia od umowy i ponoszenie kosztów przesyłki przez sprzedawcę jest dla nich nie do przyjęcia, gdyż nie realizuje rzeczywistego celu nowej Dyrektywy. Uważają oni, że początkowo nowe uregulowania przyczynią się do zintensyfikowania sprzedaży drogą internetową, jednakże będzie to efekt pozorny. Wzrośnie bowiem liczba zwracanych towarów, co nie tylko wydłuży czas oczekiwania na dobra zakupione przez kolejnych klientów, ale przede wszystkim narazi na straty samych sprzedających. W konsekwencji ilość włożonej pracy po stronie przedsiębiorców nie będzie miała przełożenia na wysokość wypracowanego zysku, natomiast w głowach konsumentów utrwali się idea „tymczasowego wypożyczania przedmiotów i to na koszt wypożyczającego”.

Miejmy jednak nadzieje, iż nowa Dyrektywa oraz liczne kontrowersje i dyskusje związane z jej przyjęciem przyczynią się nie tylko do realnego wzrostu zakupów dokonywanych drogą elektroniczną, ale przede wszystkim zwiększą świadomość konsumentów w zakresie przysługujących im praw. Jednym słowem, rzeczywiste cele przyświecające wprowadzeniu nowych regulacji, zostaną osiągnięte.